Blog

Chciałam tylko kupić włóczkę

Odkąd włóczka przejęła kontrolę nad tym, co robię wieczorami, co planuję w weekendy i o czym myślę podczas obiadu, życie toczy się głównie w rytmie polowania na tę właściwą. Nie byle jaką, bo do swetra potrzeba jej dużo, do koca jeszcze więcej, a liczenie metrów na projekt to osobna umiejętność, którą nabywa się z bólem i doświadczeniem. Lokalne sklepy mają ją piękną i w cenach, przy których człowiek chwilę postoi, pogłaszcze i grzecznie odłoży z powrotem na półkę. Internet ma ją natomiast tanią i z dostawą, przy której nigdy do końca nie wiadomo co i kiedy faktycznie dotrze.

Gdzieś pośrodku teoretycznie leży rozsądek, ale rozsądek nie dziergał jeszcze czterech swetrów w jednym roku.

I tak pewnego wieczoru, przeglądając kolejną stronę z wełną w dwudziestu odcieniach różu, trafiłam na Temu.

Sklep, który czaił się w ciemności

Właściwie to Temu trafiało na mnie od dawna. Wyskakiwało przy każdym wyszukiwaniu, nieważne czy szukałam schematu na nowy wzór szydełkowy, rozkładu jazdy pociągów, czy co zrobić gdy pies nie chce jeść. Temu było tam zawsze, mrugało do mnie banerem z napisem “TYLKO DZIŚ” i ceną, przy której człowiek odruchowo sprawdza, czy przypadkiem nie ma tu jakiegoś błędu. Przez długi czas ignorowałam je z zasady. Wszyscy wiedzą, że coś takiego musi mieć haczyk: albo jakość doprowadza płaczu, albo paczka jedzie przez trzy kontynenty i dociera, kiedy zdążysz o niej zapomnieć.

Ale włóczka. Taka ładna. I tak tania.

Weszłam tylko sprawdzić.

Kupon, loteria i pięć rzeczy których nie potrzebowałam

Przy kasie czekał kupon dla nowych użytkowników. Żaden sklep nie wita cię tak czule jak Temu przy pierwszej wizycie: rabat, drugi rabat, coś za darmo, kręć kołem, może wygrasz, może nie, ale i tak klikniesz. Zanim zdążyłam znaleźć właściwą włóczkę, miałam w koszyku lampki słoneczne w kształcie bluszczu, organizer pod biurko którego szczerze nie potrzebowałam, oraz coś opisanego jako “drukarka bez tuszu”, przy której zatrzymałam się na pełne trzy minuty, zastanawiając się czy to możliwe i ostatecznie stwierdzając, że za tę cenę warto sprawdzić. Szydełkowe znaczniki w kształcie kociaków dodałam już zupełnie świadomie. Zwykłe są nudne.

Włóczkę też w końcu znalazłam. Zamówiłam.

Pętla bez wyjścia

Następnego dnia przyszło powiadomienie: paczka zmieniła status. Oczywiście weszłam sprawdzić. Aplikacja przywitała mnie nowymi kuponami, nową loterią i informacją, że mam godzinę, żeby odebrać darmowy prezent, bo inaczej przepadnie. Wzięłam prezent. Przy okazji zamówiłam jeszcze kilka rzeczy, bo były.

Tak minął tydzień. Sprawdzanie statusu paczki zamieniło się w pętlę niemożliwą do przerwania: wchodzisz po jedną informację, wychodzisz z nowym zamówieniem i nieprzyjemnym poczuciem, że właśnie dałaś się ograć przez aplikację zaprojektowaną przez kogoś, kto rozumie ludzki mózg lepiej niż sam zainteresowany. Temu nie sprzedaje produktów. Temu sprzedaje moment tuż przed kliknięciem “kup”, kiedy wszystko wydaje się okazją stulecia i ani jedna komórka w głowie nie pyta po co.

W końcu postanowiłam po prostu nie reagować na powiadomienia. Śmiałe założenie. Aplikacja wciąż tam siedzi i co jakiś czas mruga do mnie informacją o darmowym prezencie, który przepadnie za czterdzieści minut. Czasem zaglądam. Nie zawsze coś kupuję. To, jak rozumiem, jest mój osobisty sukces.

Paczka dotarła. Kilka paczek.

Paczki dotarły po trzech tygodniach, wszystkie naraz, jakby Temu celowo czekało aż zapomnę co zamawiałam, żeby efekt zaskoczenia był pełniejszy. Lampki działają. Organizer stoi pod biurkiem i rzeczywiście coś organizuje, choć nie jestem pewna co. Drukarka bez tuszu okazała się termiczna i drukuje paragony wielkości wizytówki, co jest absolutnie bezużyteczne i jednocześnie lekko fascynujące. Znaczniki w kształcie kociaków są najlepszą rzeczą jaką zamówiłam i nie zamierzam się z tego tłumaczyć.

Włóczka jest super. Po to przecież weszłam.

Jeśli myślisz, że masz wystarczająco silną wolę, żeby wejść na Temu tylko po jedną konkretną rzecz i wyjść z tylko jedną konkretną rzeczą, to gratuluję optymizmu. Naprawdę. Pielęgnuj go. Jest rzadki.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
0
Co o tym sądzisz? Dodaj komentarzx