Blog

Mężczyzna vs. Stereotypy: Gdyby Tak Kobiety Zachowywały Się Jak Oni…

Podobno to kobiety słyną z tego, że „rzucają focha” z byle powodu, zwłaszcza gdy nadciąga burza hormonów. Mężczyźni? Oni są przecież tacy racjonalni, spokojni i stonowani. Tak mówi teoria. W praktyce mój mężczyzna potrafi obrazić się na kilka dni, a ja wciąż nie mam pojęcia, za co. Być może źle spojrzałam na kubek, który stał nie tam, gdzie powinien. A może za głośno oddychałam. Nikt się nigdy nie dowie. FBI mogłoby się ode mnie uczyć sztuki prowadzenia śledztwa, bo odkrycie przyczyny fochów mojego partnera to wyzwanie na miarę złamania kodu Enigmy.

Plotki? Ależ skąd! To tylko „konstruktywne analizy społeczne”

Słyszałam też, że to kobiety uwielbiają plotkować. No cóż, ja akurat mam dość ograniczoną ciekawość, jeśli chodzi o życie sąsiadów, znajomych czy – o zgrozo – kompletnie obcych ludzi. Mój mężczyzna natomiast… cóż, chyba nie dostał tej samej instrukcji obsługi co reszta swojej płci. Gdy tylko wracam ze spotkania, włącza się w nim tryb śledczy: „A co tam u Kasi?”, „A widziałaś może Janka? Z kim był? A jak wyglądał?” – jakbym co najmniej wróciła z tajnej misji obserwacyjnej. Ale najlepsze jest to, co dzieje się potem – spotkanie z sąsiadem, szklaneczka wina i wielka narada: kto, z kim, dlaczego i po co. A potem wielkie analizy na temat ludzi, których nawet nie zna! Czytam to i słyszę w głowie jego głos: „Wiesz, że ta babka z internetu, co kupiła 37 kotów, teraz domaga się odszkodowania od rządu? Co o tym sądzisz?”. Nic, kochanie. Nie sądzę. Ale wiem, że ty mi i tak o tym opowiesz, analizując każde możliwe zakończenie tej dramatycznej historii.

Zakupy – dramat w trzech aktach

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie słyszał, że to kobiety uwielbiają chodzić po sklepach. Okej, przyznaję – czasem lubię popatrzeć na różne rzeczy na półkach, ale pod jednym warunkiem: sklep musi być pusty. Nienawidzę przepychania się przez tłumy w poszukiwaniu podstawowych produktów. Mój mężczyzna? Ach, on przecież „nie lubi zakupów”… chyba że znajdziemy się w sklepie, który go interesuje. Wtedy nagle zmienia się w kolekcjonera, który analizuje każdy przedmiot, ogląda go z każdej strony, wkłada do koszyka, odkłada, wraca, znów bierze, potem przez kolejne dziesięć minut zastanawia się, czy to mu naprawdę potrzebne. Kiedy ja tak robię – „marnuję czas”. Kiedy on – „to przemyślany zakup”.

Kto tu tak naprawdę łamie stereotypy?

Zastanawiam się, czy przypadkiem nie żyję w jakiejś alternatywnej rzeczywistości, gdzie role płciowe zostały wymienione i nikt mnie o tym nie poinformował. Bo jeśli to ja jestem tą osobą, która zachowuje spokój, nie plotkuje i robi szybkie zakupy, a on rzuca focha na poziomie oscarowym, prowadzi społeczne dochodzenia i potrafi godzinami analizować asortyment sklepu, to może jednak powinniśmy zaktualizować te wszystkie stereotypy.

Panie i panowie, witajcie w nowej erze – erze mężczyzn, którzy „fochują”, „plotkują” i godzinami zastanawiają się nad zakupem kabla USB. A ja? Cóż… chyba pójdę rzucić focha. Skoro już i tak wszyscy myślą, że to robię, mogłabym chociaż coś na tym ugrać.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Opinie
Zobacz wszystkie
0
Co o tym sądzisz? Dodaj komentarzx